Blog thumbnail

Po odpoczynku, jest czas na pracę!

Po odpoczynku, jest czas na pracę!

Blog thumbnail

Cześć,

Z przyjemnością dziś piszę tę wiadomość do Ciebie, siedząc na basenie. Jest niedziela 7.05, a ja dalej celebruję majowy wypoczynek. Na moment pisania tej wiadomości mój widok prezentuje się jak na zdjęciu powyżej.

Podróżowanie

W tym roku wybraliśmy się na wywczas do słonecznej Toskanii, która przywitała nas deszczem i chmurami. Południe Włoch jest zalane i to naprawdę poważnie. Na szczęście, po 3 dniach „słabszej” pogody wyszło słonko i było naprawdę zacnie. Rok temu pierwszy raz odkryliśmy podróżowanie na kempingi przed sezonem- jest to świetny model spędzania wakacji i czasu w ogóle. Można doświadczyć dużo z lokalnej kultury i zrobić sobie bazę wypadową w jednym miejscu. Do tego taki wypoczynek jest tańszy, bo o ile trzeba przejechać autem (lub dolecieć i wynająć jakieś) to ceny domków na dużych kempingach są naprawdę rozsądne. Jeśli mnie pamięć nie myli to 10-dniowy pobyt tutaj, to koszt 2600 zł za domek dla 7 osób. My akurat wraz ze znajomymi mieliśmy w sumie 2 domki na 3 rodziny i idealnie się połączyliśmy. To rozbiło dodatkowo koszty i można naprawdę niedrogo zobaczyć kawałek świata. Ja polecam! 

Odpoczynek

W trakcie tego wyjazdu miałem możliwość naprawdę odpocząć. Od pracy, mediów społecznościowych, codziennej rutyny. Tu życie toczyło się powoli, bez pośpiechu (poza częścią ekipy, która cały czas chciała coś robić). Ja na szczęście potrafię zadbać o przestrzeń moją i mojej rodziny, więc nie wdawałem się w ciśnięcie, dalej, szybciej, więcej. Czas na basenie, w słonku, gdzie dzieciaki zajmują się same sobą, wiekowo w przedziale od 6 do 17 (w sumie 8 dzieciaków). Taki rozstrzał powoduje, że dzieci potrafią zaopiekować się sobą nawzajem, a dorośli wtedy mieli czas i przestrzeń dla siebie. Jedni pływali, inni się opalali. Było czytanie książki, spisywanie pomysłów, bieganie (szczerze to za mało tego), grillowanie itp. 

Taki czas jest naprawdę potrzebny. Dziś rano zastanawiałem się nawet, że za moment powrót do rzeczywistości i pewnej rutyny. I wiesz co? Cieszę się na tę myśl. Zarówno ja, jak i moje dziewczyny, cieszymy się na powrót do domu. Tu na wakacjach spanie o innych porach, wstawanie później, bardzo rozregulowuje dzień, szczególnie kiedy masz już dobrze działające rutyny. Co ciekawe nawet Judyta powiedziała, że jej to trochę przeszkadza, bo ona około 20:30 jest już śpiąca i chce się kłaść. Nie ma potrzeby ciśnięcia do 23, jak niektóre dzieci. Natomiast inny tryb funkcjonowania, włoska siesta, nie tylko wymusza przesunięcie okna snu, ale też inny tryb planowania dnia. 

Swoją drogą to bardzo ciekawy tryb, od Włochów można uczyć się pewnego luzu. Zwiedzając miasteczka widać było to, że mają oni czas na pogaduchy, na kawkę czy drinka. Po prostu. Potrafią znaleźć czas dla siebie, nawet jeśli dla turystów to denerwujące (a jest ????) to szanuję bardzo takie podejście. Fakt, że byliśmy w małych miasteczkach, ale autentycznie nie czuć tu pędu. Warszawa jest inna, ma taki vibe zapierdolu, co naprawdę jest odczuwalne. Tu mogłem poczuć coś innego, dawno zapomnianego. Beztroskę. Prawdziwy oddech, spokój i głęboki odpoczynek. 

Polecam każdemu doświadczyć tego. W trakcie wyjazdu skończyłem książkę “Cztery tysiące tygodni”. Naprawdę świetna pozycja, może nie dla każdego, bo wymagana jest pewna otwartość na inne spojrzenie na czas i życie. Nie każdy przyjmie to na wiarę, ale też myślę, że ta książka przyszła do mnie w odpowiednim momencie i to wszystko, co czytałem, mogłem na tym wyjeździe wdrożyć w życie i poczuć efekt. Tej beztroski i głębokiego spokoju. 

Cieszę się na powrót do domu, bo mogę z nową energią zabrać się za robienie tego co jest moje, ponieważ chcę i mogę. 

Moje przemyślenia odnośnie alkoholu

W poprzednim newsletterze napomknąłem o tym i postanowiłem, że zamiast tu wypisywać te przemyślenia, spiszę to w formie posta na bloga. Dzięki temu ta wiadomość będzie nieco krótsza, a tekst od odczytania dla chętnych. Może nawet wrzucę opcję odsłuchiwania postów, bo wiem, że lepiej się je wtedy konsumuje. Na dziś jednak jest tylko forma czytana. 

Zapraszam do artykułu tutaj: 

Social, wdzięczność i zmiana

Niezmiennie zapraszam Cię do moich mediów społecznościowych, gdzie pojawił się wpis o wdzięczności. #gromekteam przygotował dla Ciebie dziennik, który możesz uzupełniać na kompie lub wydrukować i uzupełniać. Możesz też, jeśli prowadzisz #bujo skorzystać z tego szablonu i wrzucić to w codzienną rutynę. 30 dni z takim dziennikiem, a zobaczysz, jak Twoje życie się zmieni. 

Jeśli jeszcze nie widziałaś/eś tego dziennika, to info znajdziesz tutaj https://jakubgromek.pl/wdziecznosc

Zapraszam Cię do polubienia moich kanałów na SM i komentowania wpisów, to zawsze daje większe zasięgi i dobre słowo może trafiać do ludzi, a zaangażowana społeczność to nowe możliwości rozwoju i nowe pomysły. Tworzenie treści jest dla mnie ważne, ale mogę robić rzeczy, które wydają się ważne i interesujące dla mnie. Dlatego przychodzę z prośbą do Ciebie, żebyś dała/dał mi znać, z czym Ty dziś się mierzysz, czego potrzebujesz, co jest interesujące i ważne z Twojego punktu widzenia. Być może będę mógł przygotować materiał, który nie tylko odpowie na Twoje pytania i wątpliwości, ale też pomoże komuś innemu. Wiesz pewnie, że nie każdy zbierze się na odwagę, żeby napisać, więc jeśli masz to w sobie, to napisz. Może Twój pomysł będzie inspiracją dla innych. 

No i na dziś to tyle, co chciałem przekazać. Czekam na wiadomość od Ciebie. Dobrego tygodnia!

Leave your thought here

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Shopping cart

0

Brak produktów w koszyku.

Hit Enter to search or Esc key to close