Blog thumbnail

Jaram się jak pochodnia!

Jaram się jak pochodnia!

Blog thumbnail

Cześć!

Ruszamy z nowym newsletterem 23. Ciekawe, tydzień 23, 23 roku!

Co się wydarzyło? Zacznijmy od tego, że ruszył czerwiec, co oznacza, że w programie Mój Przełomowy Rok było podsumowanie, które okazało się bardzo, ale to bardzo głębokim, poruszającym i otwartym.

Wiele osób, podzieliło się swoimi przemyśleniami, wyzwaniami i problemami, a te są bardzo trudne. Potem już popłynęło i muszę powiedzieć, że takie podsumowanie zdarza się właśnie mniej więcej w połowie roku. Uczestnicy znają się trochę lepiej, jest większa śmiałość i odwaga, a umówmy się, każdy z nas ma coś na swojej drodze…

Do tego zmieniliśmy trochę schemat podsumowań i teraz część Q&A nie jest nagrywana i to daje jeszcze większą śmiałość do tego, żeby się dzielić i przepracowywać swoje tematy. Właśnie o to chodzi w programie. Przepracowywać to, co się dzieje i robić to w bezpiecznych warunkach. Więcej o programie dowiesz się tutaj.

Na poważnie ruszyłem z przygotowaniem do podcastu, od kilku dni siedzę, nagrywam, dogrywam, edytuję i sprawdzam z zaufanymi osobami, czy to, co zrobiłem, jest ok, czy nie. Uczę się montażu w GarageBand, bo na razie pewne rzeczy planuję montować samodzielnie, szczególnie jeśli chodzi o odcinki solo. Z gośćmi jest inaczej, ale co ważne, trzeba 7 razy sprawdzić, czy na pewno wszystko jest ok. Na dzień dzisiejszy jedna z rozmów, którą przeprowadziłem (a naprawdę jest zajebista), nagrała się w nieco słabszej jakości i zastanawiam się, czy ją udostępniać, czy nie. 

Tak czy owak, uczę się teraz tego kawałka i zacząłem na poczet tego działać więcej w moim biznesie. Tematy coachingowe się dzieją, testujemy reklamę pod kątem książki i co interesujące, na razie reklama jeszcze nie działa. Człowiek to jednak jest naiwny, myśląc, że jak się uruchomi reklamę, to sprzedaż po prostu nastąpi, niestety, to tak nie działa. Niby to jasne, a jednak…nadzieja zawsze jest. Książkę bez reklamy można kupić tu.

Od pierwszego czerwca mam wrażenie, że moje dziewczynki miały dzień dziecka, bo cały weekend w zasadzie i kawałek piątku, miały bardzo dużo aktywności i atrakcji, co muszę powiedzieć, naładowało również mnie! Czas z dziećmi jest cudowny i zastanawiam się, jak to będzie wyglądało dalej, bo one tak szybko rosną i dorastają, że szok! Dziś przez wszechobecny dostęp do informacji ten proces zachodzi zasadniczo szybciej (albo tylko mnie się tak wydaje). Tak czy owak, to był doskonały czas.

Ostatnią rzeczą i również polecajką jest serial Sukcesja. Skończyłem 4 sezon tego serialu (HBO Max) i muszę powiedzieć, że jest sztos! Cała historia i to, co się działo, do samego końca trzymało w takim napięciu i jeszcze do tego skończyło się tak zaskakująco, że aż bym obejrzał kolejny sezon! Swoją drogą, jak masz ochotę to napisałem artykuł o lekcjach, jakie wyciągam z seriali i sukcesja była jednym z nich. Link do artykułu: http://jakubgromek.pl/16-lekcji-jakie-wyciagnalem-z-4-seriali/ Jeśli natomiast chodzi o serial, to absolutne 10/10! W tej chwili powinno paść pytanie, co ja mam teraz zrobić ze swoim życiem? Serial się skończył….a to była pewnego rodzaju nagroda… może coś polecisz? Tematyka biznesowa, rozwojowa, może być fantasy, może być trzymanie w napięciu. Idealnie by było, żeby nie było 15 sezonów po 30 odcinków, bo jednak wole nieco krótsze tematy, daj znać. Coś chętnie obejrzę, a mam dostęp do wszystkich streamingów, więc coś znajdę.

No i chyba najważniejsza rzecz minionego tygodnia! Podcast ruszył, pierwszy odcinek już online, a ja teraz zasiadam do nagrywania kolejnych, zapraszania gości oraz budowania studia, żeby jakość dźwięku była jeszcze lepsza. Czuję, że bez paneli lub materiału się nie obędzie, dlatego… pełną parą w tym kierunku. Ja się jaram jak pochodnia i będę z takim entuzjazmem działał długo, mam nadzieję! Co jest super interesujące, zwlekałem z tym 2 lata praktycznie, a teraz kiedy to uruchomiłem, to po prostu siadam i nagrywam. Oczywiście przygotowuję się do tych odcinków, ale…teraz myślę o tym, czemu tak długo zwlekałem. Nie wiem, ale o tym też pewnie będzie można nagrać odcinek.

Zapraszam Cię na moje IG, gdzie będę wrzucał informacje o nowych odcinkach @robswoje_pl możesz też posłuchać mnie na platformach, takich jak SpotifySpreaker, a wkrótce Apple i Google (tutaj proces akceptacji trwa nieco dłużej).

Serdecznie zapraszam do polubienia i komentowania!

Rozwojowa wskazówka

Wiadomym jest, że każdemu czasem się nie chce, wiadomo, że lepiej robić rzeczy “przyjemne”, ale idąc za słowami profesora Bartoszewskiego:

Są w życiu rzeczy, które warto i są rzeczy, które się opłaca – nie zawsze to, co warto, się opłaca i nie zawsze to, co się opłaca, warto.” – Prof. Władysław Bartoszewski

Z wieloma rzeczami w życiu tak właśnie jest. Są też ludzie, którzy mówią i tacy, którzy robią. Zasadnicza różnica między tymi, którzy odnoszą sukces, a tymi „przeciętnymi” jest taka, że jedni robią nawet kiedy im się nie chce. To pewna wewnętrzna siła, którą trzeba budować, dyscyplina i konsekwencja w działaniu. Nie jest łatwo ją utrzymać – z wewnętrzną siłą jest jak z mięśniem (np. bicepsem), nietrenowany będzie słaby i nieduży. Tylko ciągłe ćwiczenie daje efekty. Tak samo jest z wewnętrzną siłą, musimy ją trenować.

Ale teraz pewnie ktoś zadaje sobie pytanie: “po co?”. Po co mam się zmieniać, skoro jest mi dobrze tak jak mam. Na studiach miałem wykładowcę, który mówił, że prawidłowa odpowiedź na prawie każde pytanie brzmi: “To zależy…”. Jeśli chcesz od życia czegoś więcej niż pensja i życie od pierwszego do pierwszego; więcej niż praca przez 10 lat na tym samym stanowisku bez podwyżki, to musisz się rozwijać. Jeśli nie, a w tym nie ma nic złego, bo po prostu każdy ma inne oczekiwania, to robisz swoje i masz dużo czasu, żeby leżeć i „pachnieć”.

Ja też czasem lubię nic nie robić, bo życie to są chwile. Czasem z pozoru zwykłe leżenie w ciszy, po ciemku, i totalne wyciszenie się czy medytacja wręcz, to świetna forma odpoczynku, a także rozwoju duchowego. Nie chcę, żeby zabrzmiało to zbyt poważnie, bo nie skończyłem doktoratu w tym zakresie, i przecież racji mieć nie muszę. Jacek Walkiewicz mówi, że czasem nawet nie warto mieć racji. Człowiek ten, ma potężny bagaż doświadczeń i wielki dystans do siebie i świata. Ja zatem uczę się od niego, ile mogę, a cytując go:

Racja jest jak dupa, każdy ma swoją. – Jacek Walkiewicz

Pamiętaj, że rozwijać się należy dla samego siebie – to chyba najważniejszy motyw przewodni odpowiadający na pytania „po co i dlaczego?”. Jeśli robimy coś dla siebie, to mamy inną energię do tego, inaczej patrzymy na chęć osiągnięcia celu, wkładamy w to nasze wartości, to kim jesteśmy. Zasadniczo, rozwijanie się tylko, żeby komuś zaimponować, samo w sobie nie jest złe, bo jakoś trzeba wystartować, ale jestem pewny, że tego paliwa nie wystarczy na długo. Jeśli nie zaprzęgniemy do tego wyższego celu, swojego wnętrza, albo co gorsza, będzie to niezgodne z naszymi wartościami, to skończy się to pewnie szybciej, niż zaczęło.

Don’t Compare Yourself to Others. Compare yourself to the person from yesterday.

Warto jeszcze zwrócić uwagę, że rozwój pomaga nam osiągnąć sukces i szczęście, a w życiu przecież o to chodzi. Każdy ma swoją definicję szczęścia i sukcesu. Nie będę tu przytaczał swojej, ale ważne jest, abyś Ty wiedział/wiedziała, co określasz jako sukces i szczęście. Tylko to ma znaczenie na dłuższą metę. Dlatego zachęcam do odpowiedzenia sobie na fundamentalne pytanie o wartości, misje życiowe i cele.

Produktywna wskazówka

W tym tygodniu poruszymy temat rzeczy, która nie wymaga od Ciebie praktycznie żadnych nakładów (prócz Twojego czasu), a całkowicie zmieni Twój punkt widzenia.

4️⃣ Rób podsumowania i wyciągaj wnioski.

Moja rada? Zacznij prowadzić dziennik, w którym będziesz robić podsumowanie swojego dnia lub tygodnia. Bez względu na to, czy wybierzesz papier, czy narzędzie cyfrowe, liczy się wykonanie tej pracy.

Ja sam korzystam z papieru oraz z aplikacji. Ale zapisuję w nich różne rzeczy, nie powielam tego samego. Sądzę, że byłaby to strata czasu. Mógłbym co prawda zrobić zdjęcie notatek w celach archiwalnych, ale… to, co zapisuję w zeszycie, nie jest tego warte.

Ważne jednak, aby wykonywać to ćwiczenie z określoną częstotliwością. Poniżej przedstawiam Ci mój pomysł na takie działania:

Krok 1:

Wykorzystaj prosty zeszyt, żeby (w uproszczeniu) wyrobić w sobie nawyk. Zapisuj w nim każdy swój dzień – zarówno pozytywne zdarzenia, jak i negatywne. Codziennie zapisz 5 rzeczy, za które jesteś wdzięczny (małe lub duże – wybór należy do Ciebie). Po prostu wyraź swoją wdzięczność i doceń samego siebie.

Jeśli każdego dnia spiszesz swoje wnioski, pozwoli Ci to monitorować postępy. Dzięki temu po miesiącu będziesz mógł spojrzeć wstecz i zobaczyć, jak dużo (lub mało :P) osiągasz!

Krok 2:

Rób podsumowanie tygodnia, czyli tak zwane weekely review. Skorzystaj z prostego klucza odpowiedzi na 5 pytań:

  1. Co się wydarzyło?
  2. Z czego jestem naprawdę dumny/dumna?
  3. Co można było zrobić lepiej?
  4. Jakie mam wnioski?
  5. Jakie mam plany na kolejny tydzień?

Takie działanie współgra z poprzednimi sposobami!

Leave your thought here

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Shopping cart

0

Brak produktów w koszyku.

Hit Enter to search or Esc key to close